malawilogo
Jesteś naszym

979232

gościem
 

Ikra gębaczy może być zapładniana wewnątrz lub poza ich pyskiem
 





Wszystko o Niasa >
    woda
    biotopy
    mapa

Mbuna, Utaka i inne >
    nazewnictwo

W akwarium >
    filtracja
    rośliny
    obsada

Redakcja przedstawia >
    książki
    magazyny
    wywiady

Dziś opowiemy Ci o... >

Akwa-net >
    rozmowa on-line
    grupy dyskusyjne
    e-kartki

Redakcja >
    nasze banerki



REJSY

   

Zanim wybierzesz pyszczaki

Na początek

Każdy hodowca ryb z Jeziora Malawi miał przed sobą problem dotyczący wyboru obsady swojego zbiornika. Pytanie o to jak podejść do tematu obsady akwarium jest najczęściej poruszanym problemem przez osoby rozpoczynające swoją przygodę z Malawi. W artykule tym chciałbym zająć się dopasowaniem liczby ryb do posiadanego zbiornika. Wybór poszczególnych gatunków pozostawiam czytelnikom. Pyszczaki, oprócz wspaniałych barw, mają swój niepowtarzalny charakter. Nie są to ryby bardzo trudne w hodowli i potrafią odwdzięczyć się swojemu hodowcy za poświęcony czas i włożoną pracę. Najlepiej zdecydować się na ich hodowlę jeszcze przed zamówieniem zbiornika. Mam nadzieję, że lektura tego tekstu pozwoli uniknąć czytającym go osobom kilku pułapek, na które mogą się natknąć w swojej przygodzie z Malawi.

Wszystkie określenia wielkościowe, opisujące pojemność, wymiary czy liczbę ryb, przytoczone w tym tekście stanowią dane orientacyjne i należy traktować je w przybliżeniu.

Akwarium z Malawi

Specyficzne zachowanie malawijskich pyszczaków pociąga za sobą konieczność stosowania zbiorników o innych proporcjach niż typowe. Mogą być one dosyć niskie, ale powinny być możliwie najdłuższe. Zamówić należy akwarium o możliwie największej powierzchni dna, oraz największej pojemności, na jaką możemy sobie pozwolić. Jeżeli nie ma ograniczeń natury finansowej a krytyczna jest ilość miejsca w pomieszczeniu, nie rezygnujmy z wysokości zbiornika. Coraz częściej do domowych akwariów trafiają ryby nienależące do grupy Mbuna, lubiące dużo pływać w toni wodnej. Dodatkowe kilka litrów wody również się przyda.

Planowanie obsady

Mamy już zbiornik wraz z osprzętem. Pozostaje tylko zdobycie ryb i domowe Malawi gotowe. Musimy jeszcze zdecydować się, jaki charakter powinno mieć nasze akwarium. Możliwości jest wiele. Poniżej opiszę dwa najczęściej stosowane sposoby doboru ilościowego ryb do zbiornika.

Jeżeli chcemy obserwować dokładnie zachowania wewnątrzgatunkowe, ustalanie hierarchii w grupie, wybór i utrzymanie rewiru dominującego samca, a w końcu zaloty i tarło, musimy zdecydować się na mniejszą liczbę ryb w zbiorniku, w celu zapewnienia im odpowiednio dużej przestrzeni życiowej.

Najpierw powinniśmy ustalić ile samców dominujących w danej grupie możemy hodować w zbiorniku. Jeżeli akwarium będzie odpowiednio duże rewiry mogą zostać obrane również przez dwa lub więcej samców jednego gatunku. Jeżeli zaczynamy od mniejszych zbiorników, o długości ok. 1 m, ta ewentualność raczej nie wchodzi w grę. Samce pyszczaków obierają rewiry najczęściej o średnicy 15-30 cm., przy czym trzeba pamiętać, że im mniej jest ryb w akwarium, tym większe rewiry są obierane. Wiele pyszczaków, szczególnie nie-Mbuna, potrzebuje większej, wolnej od innych ryb, przestrzeni do odbycia tarła. Najczęściej nie zajmują one jednak tego miejsca na stałe. Sprawdzamy, więc ile rewirów może zmieścić się w naszym akwarium. Ryby nie podzielą powierzchni tak jak sobie zaplanujemy. Należy założyć, że będzie to raczej podział najmniej korzystny z punktu widzenia optymalnego wykorzystania powierzchni dna. Liczba możliwych do objęcia rewirów określa ile dominujących samców lub gatunków możemy hodować w zbiorniku. Do każdego samca dodajemy minimum 3-4 samice. Trzeba pamiętać, że w zbiornikach krótszych niż 1,5 m trzymanie więcej niż jednego dorosłego samca w tym samym gatunku może być ryzykowne. Na jedną rybę z grupy Mbuna powinno przypadać więcej niż 20 l wody, w zależności od rozmiarów. Gatunki nienależące do grupy Mbuna wymagają znacznie większej ilości wody.

Akwarium obsadzone w ten sposób nie jest trudne w utrzymaniu. Decydując się na taki wariant domowego Malawi pamiętajmy o dwóch sprawach. Po pierwsze, mimo rezerwy w pojemności zbiornika, planujmy od razu system zapewniający nadfiltrację wody. Liczba ryb najprawdopodobniej będzie się powiększała i trzeba być na to przygotowanym. Po drugie początkujący hodowcy pyszczaków są często zawiedzeni zachowaniem swych pupili w obsadzie tego typu. Ryby wybierają swoje ulubione miejsca i wypływają tylko na żer. Są również bardziej płochliwe niż w przypadku zbiorników z większą liczbą mieszkańców. Generalnie tak zachowują się członkowie grupy Mbuna. Wielu gatunkom spoza Mbuna sytuacja taka bardzo odpowiada. Oto przykład: Labidochromis caurelus i Pseudotropheus elongatus w łącznej liczbie 12 sztuk w zbiorniku o pojemności 300 l były widoczne bardzo słabo. Na pierwszy rzut oka akwarium wyglądało tak, jakby mieszkańców było czterech lub pięciu. Dopiero dłuższe obserwacje pozwalały docenić piękno osobniczych zachowań, charakter poszczególnych osobników i długie, spokojne tarło w komfortowych warunkach. W tym samym zbiorniku sześć dość młodych ok.12- 15 cm ryb Cyrtocara morii było niezmiernie szczęśliwych z zaoferowanej im przestrzeni. Pełnia ich szczęścia była prezentowana niemal od świtu do zmierzchu. Najciekawsze jednak było połączenie tych dwóch grup. W sumie 18 ryb w 300 l, co daje ok. 17 l na jedną sztukę, może być odebrane dość optymistycznie. Jak to zwykle bywa, co dobre dla jednego nie zawsze odpowiada drugiemu. Siedzące do tej pory w swoich zakamarkach Mbuna nie chciały zostawać w tyle w wyścigu do pokarmu i zaczęły wesoło pływać po całym akwarium zawsze gotowe do złapania czegoś smakowitego. Cyrtocara zaś z tego powodu nie były zbyt zadowolone. Trzymały się w swojej grupie i nie prezentowały już niczym nie skrępowanej swobody w toni wodnej. Ktoś mający już pewne doświadczenie w hodowli pyszczaków powie czytając ten tekst, że przecież zachowanie takie było do przewidzenia. Trzeba było tylko wcześniej spróbować dowiedzieć się jak najwięcej o charakterze wspomnianych wcześniej gatunków, do czego również gorąco zachęcam osoby planujące obsadę w swoim, szczególnie pierwszym, domowym Malawi.

Wadą obsady tego typu, często bardzo dokuczliwą, jest powrót do zbiornika samicy po pozostawieniu młodych w zbiorniku "młodzieżowym" oraz, jeżeli zajdzie taka potrzeba, wpuszczanie nowych ryb. Hierarchia jest w takich obsadach ustalona, podział terytorialny również i wszelkie zmiany mogą prowadzić do eskalacji agresji oraz do ostrych starć mających na celu potwierdzenie bądź zmianę ustalonych pozycji w grupie. Często nawet przełożenie jednej skałki może mieć fatalne następstwa. Z drugiej strony szansa narybku na przeżycie w akwarium ogólnym jest dosyć duża.

Drugi wariant obsady jest znany pod nazwą kontrolowanego przerybienia. Ryb powinno być w zbiorniku więcej niż możliwych do objęcia rewirów. Głównym celem przerybienia jest ograniczenie agresji poprzez jej podział na większą ilość obiektów. W przypadku, kiedy ryb jest odpowiednio dużo raczej trudno jest bojowo nastawionej rybie skierować agresję tylko na jednego osobnika. Zawsze pojawiają się inni kandydaci do walki. Również walka o rewir toczy się pomiędzy kilkoma pretendentami a jej wynik jest najczęściej łagodniejszy niż w przypadku gdy walczą tylko dwie ryby. W przypadku stosowania kontrolowanego przerybienia ryby są bardziej ruchliwe i zdecydowanie mniej płochliwe niż w wariancie opisanym wcześniej. Większość ryb chętnie przebywa w toni wodnej. Pary gotowe do tarła raczej bez problemu znajdują miejsce do jego odbycia. Często jednak, na skutek warunków panujących podczas tarła, liczba młodych noszona przez samice może być nieco mniejsza niż w wariancie pierwszym. Przy zbyt dużym przerybieniu problem z odbyciem tarła mogą mieć ryby nie należące do grupy mbuna. Potrzebują one często więcej przestrzeni i spokoju. Wynika to zarówno z rozmiarów ryb jak również ze sposobu, w jaki odbywają tarło. Mbuna potrzebują kawałek wolnej skałki, kamienia, lub tylnej ścianki. Czasem tarło odbywa się w kilku podejściach, pod presją zaciekawionych spojrzeń innych osobników, przerywane interwencjami samca odganiającego intruzów. Utaka (czyli ryby z rodzaju Copadichromis) i wiele innych rodzajów ryb z Malawi odbywają tarło w dołku wykopanym w piasku. Biorąc pod uwagę wielkość ryb, od ok. 15 cm długości, potrzebują już sporego kawałka wolnego dna w akwarium.

O kontrolowanym przerybieniu możemy mówić wtedy, kiedy na jedną rybę przypada 10-15 l wody. Zaletą stosowania przerybienia jest łatwiejsza adaptacja ryb wpuszczanych z zewnątrz do zbiornika, zarówno nowych osobników jak i byłych mieszkańców, np. po leczeniu lub po wydaniu na świat młodych pyszczaków.

Stosując przerybienie należy pamiętać o nadmiarowym filtrowaniu wody. Minimum na podwójny litraż, biorąc pod uwagę przeznaczenie urządzeń filtrujących. Sprawdzone i często stosowane jest używanie dwóch rodzajów filtrów wzajemnie się uzupełniających. Może to być filtr kanistrowy, spełniający rolę biologicznego, oraz wewnętrzny, wspomagający w zakresie filtracji mechanicznej. Pompka napowietrzająca również może się przydać.

Rys.1 przedstawia zbiornik obsadzony zgodnie z pierwszym opisywanym wariantem. Na Rys.2 jest pokazane akwarium o takich samych wymiarach, przy zastosowaniu kontrolowanego przerybienia. Na zdjęciach widać wyraźnie różnice w zachowaniu ryb. Na pierwszym pływają wokół skałek, w których obrały rewiry, na drugim zaś w całej objętości zbiornika.


Wariant pierwszy
fot. © Stanisław Bodak


Wariant drugi
fot. © Stanisław Bodak


Mieszanie biotopów

Mieszanie ryb z różnych biotopów to przysłowiowy temat rzeka. W tym miejscu pragnę tylko zasygnalizować ten problem.

Wielu akwarystów zastanawia się, jakie pyszczaki można hodować razem ze sobą lub, jakie ryby z biotopów zupełnie różnych od występujących w Malawi można do nich dołączyć. Należy śmiało powiedzieć, że tak jak w naturze większość ryb w Jeziorze Malawi stanowią gatunki endemiczne, tak i w akwarium nie należy konfrontować pyszczaków z obcymi dla nich gatunkami. Ponieważ tekst ten jest skierowany raczej do adeptów domowego Malawi niż do wytrawnych hodowców, również zaproponuję, aby obsada samych pyszczaków wybrana była z gatunków zamieszkujących jeden biotop. Uwaga ta może nie być brana pod uwagę przez szczęśliwców rozpoczynających przygodę z pyszczakami od zbiorników kilkusetlitrowych o długości dwóch lub więcej metrów. Jeżeli zdecydujemy się na ryby z biotopu skalnego nie wpuszczajmy dla urozmaicenia obsady do zbiornika kilku sztuk ryb z biotopu piaszczystego. Po nabraniu pewnej dozy doświadczenia oraz poznaniu różnic w zachowaniu ryb z grupy Mbuna, Utaka i innych można zacząć budowanie nowej obsady, najlepiej połączone z założeniem nowego, większego zbiornika.

Stara szkoła hodowli ryb z Malawi mówi, że akwaria obsadza się rybami Mbuna lub nie-Mbuna i jest w tym stwierdzeniu wiele racji. Prawie wszyscy malawiści mają jednak doświadczenia z mieszaniem biotopów i wiele całkowicie różnych wniosków można na ich podstawie wysnuć.

Coś z praktyki

Na koniec kilka zdań o zbiornikach, rybach, hodowcach, metodach itp. Zarybianie zbiornika można przeprowadzać na wiele sposobów. Bardzo korzystne jest wpuszczanie dużej liczby młodych ryb podobnej wielkości jednocześnie lub w przeciągu krótkiego okresu czasu. Ryby docierają się ze sobą od początku funkcjonowania zbiornika. Jeżeli są już dorosłe, czyli wartościowe, nie musimy wpuszczać nowych osobników, przez co unikamy możliwości wprowadzenie do naszej hodowli bakterii, pasożytów itp. Najważniejszą jednak kwestią jest możliwość ustalenia pożądanych proporcji płci w grupie hodowlanej. Jeżeli chcemy docelowo mieć w akwarium cztery osobniki danego gatunku, kupmy na początku osiem małych rybek. Szczególnie jest to ważne przy zakupie ryb niewiadomego pochodzenia. Bardzo często z ferm hodowlanych trafiają do sprzedaży prawie same samce. Zawsze możemy skorygować obsadę ilościową w dół, zmniejszając liczbę ryb w danej grupie. Jest to ze wszech miar bardziej pożądana ingerencja w ekosystem funkcjonującego już akwarium niż dołożenie do istniejącej obsady nowych osobników.

Bardzo często pada pytanie jak daleko można posunąć się w stosowaniu przerybienia w akwarium z pyszczakami. Chociaż sam jestem zwolennikiem „mocnego” przerybiania zbiorników, szczególnie z rybami Mbuna, widok akwarium jednego z hodowców przyprawił mnie niemal o zawrót głowy. W zbiorniku 150x50x50, czyli o pojemności 375 litrów, pływało sobie wesoło ok. 100 dorosłych ryb z Malawi. Co ciekawe filtrował wodę tylko filtr wewnętrzny. Spoza grupy Mbuna były Copadichromis borleyi oraz Aulonocara calico i tylko te dwa gatunki nie podchodziły do tarła! Wszystkie były w bardzo dobrej kondycji. Oczywiście nie zachęcam do obsadzania zbiorników w ten sposób, ale przykład ten podałem po to, aby pokazać, w jakich warunkach potrafią żyć i rozmnażać się pyszczaki. W szczególności zaś przykład ten jest dowodem na to, jak niewiele pracy powinniśmy wkładać w pielęgnację zbiornika, kiedy na jedną rybę mamy 15 czy 20 l wody. Jeżeli więc jest inaczej i pracy przy pielęgnacji akwarium mamy mnóstwo, najprawdopodobniej nie wszystko robimy tak, jak trzeba. Ogólnie rzecz biorąc akwarysta powinien jak najrzadziej pozwalać rybom oglądać swoje ręce zanurzone w akwarium.

Jeżeli prawidłowo dobraliśmy grupy haremowe w poszczególnych gatunkach powinniśmy niedługo spodziewać się tarła. Jeżeli chcemy dochować się dużej liczby młodych ryb należy odłowić samicę i przenieść ją do innego zbiornika. Jeżeli inkubującą samice pozostawimy w zbiorniku głównym możemy oczekiwać, że w akwarium zarybionym według pierwszego opisywanego wariantu przeżyje spora część młodych. Dlatego też wcześniej już wspominałem, że należy przygotować się na wzrost populacji w naszym Malawi. Im większy stopień przerybienia stosujemy tym mniejsze jest prawdopodobieństwo przeżycia młodych. W moich, dość mocno przerybionych ogólnych zbiornikach, przeżywało najczęściej 1-3 młode rybki.

Ostatnie słowo

Świadomie nie wspomniałem w tym tekście o doborze gatunków ryb do zakładanego zbiornika. Jest to temat na oddzielny artykuł. Pamiętajmy jednak, aby poznać nieco charakter swoich przyszłych podopiecznych przed wpuszczeniem ich do swojego domowego Malawi oraz sprawdzić, jakie ryby będziemy w stanie zdobyć.

Najważniejszą myślą, jaką pragnę przekazać osobom czytającym ten tekst jest to, że akwarium, aby długi czas cieszyć właściciela, musi spełniać koniecznie dwa kryteria. Po pierwsze zapewniać swoim mieszkańcom właściwe warunki życia. Po drugie po prostu podobać się osobom je pielęgnującym. Wtedy na pewno wszyscy, zarówno ryby jak i akwaryści, będą czerpali przyjemność ze wspaniałego hobby, jakim jest akwarystyka.


Stanisław Bodak

 
         


 

Wszystko o Niasa ] [ woda ] [ biotopy ] [ mapa ] [ Mbuna, Utaka i inne ] [ nazewnictwo ] [ W akwarium ] [ filtracja ] [ rośliny ] [ obsada ] [ Redakcja przedstawia ] [ książki ] [ magazyny ] [ wywiady ] [ Dziś opowiemy Ci o... ] [ Akwa-net ] [ rozmowa on-line ] [ grupy dyskusyjne ] [ e-kartki ] [ Redakcja ] [ nasze banerki ]

 
 


webmasterzy: Basia i Adaś Kochanowscy, © malawi.org.pl